niedziela, 13 listopada 2011

21. Go ahead... make my millenium.

Michael Keaton - Betelgeuse

Trwają pracę nad sequelem. Ma powrócić Michael Keaton. Scenariusz nie będzie oparty na niesławnym "Beetlejuice goes Hawaiian", który napisano tuż po premierze oryginalnego filmu i który był tak koszmarny, że pogrzebał dalsze występy bio-egzorcysty (pomijając oczywiście kreskówkę). Ja się jaram i trzymam kciuki, by wyszło coś fajnego, bo absolutnie uwielbiam ten film.

1 komentarz:

  1. Film świetny jest! M.in. dzięki niemu boję się sam siebie! A kreskówkę oglądałem jak byłem mały, więc za dużo nie pamiętam, ale raczej mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń